O akcji

Pomysł ze zorganizowaniem tej akcji narodził się, gdy już któryś raz z kolei jakiś miły pan NAP********* niezwykle przyjemną rąbanką stając tuż za mną w tramwaju, siedząc na ławce w parku czy lansując się jak pijany orangutan przemierzający bezkresy miejskich ulic. To naprawdę nie jest przyjemne...

A ponieważ mam wrodzoną niechęć do ludzi narzucających komuś swoje poglądy (w tym przypadku muzyczne), przyszedł mi do głowy pomysł na pokazanie tego publicznie. No i jest oczywiście dużo ludzi którzy się ze mną zgodzą - każdy ma prawo słuchać, czego chce - ale każdy ma też prawo na ciszę. Poza tym mamy już wystarczający burdel akustyczny w miastach... Po co to pogarszać?

Oczywiście akcja ta nie ma za cel nikogo urażać - ma ona tylko pokazać, że nie jesteś w tym mieście sam i nie masz prawa zmuszać kogoś do słuchania czegoś, na co akurat druga osoba może nie mieć ochoty. Jadąc tramwajem ludzie z reguły są już wystarczająco zmęczeni pracą, hałasującym silnikiem, aferami politycznymi i zepsutymi światłami paraliżującymi pół miasta. I naprawdę nie potrzeba im jeszcze NAP************* z twojego g***** wartego telefonu.

Niestety jednak, żyjąc w czasach ciągłego postępu technicznego, telefon z wbudowaną pierdziawką jest teraz w zasięgu każdego, niezależnie od zarobków, pozycji społecznej i wychowania. Ale czy tak trudno jest skorzystać z tych dołączonych słuchawek? Albo chociaż kupić tą głupią przejściówkę na jacka za 3 zł i tanie słuchawki w kiosku za 2,50? Bo przecież jakość i tak tu już nie gra roli... Jakby to miało znaczenie, chodzili by w chełmofonach (takich też widuje się w autobusach... Szpanerzy, ale przynajmniej nikogo do niczego nie zmuszają).

Więc apeluję do wszystkich:

Kupcie sobie słuchawki, i kupcie tym, których na to nie stać!





Powrót na górę strony
© 2008 - Wafel